D.: Panie z kwartetu smyczkowego piszą, że mogą zagrać na chórze, albo "ustawić się ubrane w piękne suknie przy ołtarzu i stanowić dodatkowy element wizualny".
A.: Bardzo dobrze. Mniej się będą ludzie gapić na mnie, a więcej na panie.
D.: Nie ma tak! Na moją żonę mają się ludzie patrzeć z podziwem, a nie na jakieś lafiryndy wizualne!
wtorek, 30 marca 2010
wtorek, 16 marca 2010
biology
Oglądamy "Planet Earth". Na ekranie pokazują się jakieś stwory.
A.: Ale fajne!
D.: I jakie mają miłe pyszczki!
A.: To nie są pyszczki. To są te... no... jak się to nazywa, co jest równocześnie otworem gębowym i odbytem?
D.: Nie wiem. Mównica sejmowa?
A.: Ale fajne!
D.: I jakie mają miłe pyszczki!
A.: To nie są pyszczki. To są te... no... jak się to nazywa, co jest równocześnie otworem gębowym i odbytem?
D.: Nie wiem. Mównica sejmowa?
sobota, 13 marca 2010
love at first sight
A.: Ej, czy ty mnie za coś podziwiasz?
D.: Oczywiście, że tak.
A.: Za co?
D.: Na przykład za umiejętność przeskakiwania między bezlitosną analizą krytyczną a rozumowaniem indukcyjnym. Za elastyczność myślenia po prostu.
A.: A ja myślałam, że za to jakie mam ładne oczy, czy coś...
D.: Oczywiście, że tak.
A.: Za co?
D.: Na przykład za umiejętność przeskakiwania między bezlitosną analizą krytyczną a rozumowaniem indukcyjnym. Za elastyczność myślenia po prostu.
A.: A ja myślałam, że za to jakie mam ładne oczy, czy coś...
środa, 3 marca 2010
wedding planner XI
o. Zbigniew: Bóg wzywa ludzi do miłości. Woła "Zbyyyyszkuuu, Zbyyyszkuuu!" - "Co?" - "Chooooodź! No choooodź!" - "Ale gdzie?" - "Na piiiiwoooo!" - "A, to dobra".
wedding planner IX / curioser and curioser
To nie dialog, ale historia zbyt dziwna, żeby ją pominąć.
Rozglądaliśmy się za zespołem, który mógłby zagrać króciutki koncert podczas ślubnego obiadu i troszkę go urozmaicić. Skontaktowaliśmy się z pewnym zespołem, odpisał nam gitarzysta. A że jestem ciekawska, natychmiast zajrzałam na jego prywatną stronę. Pośród zespołów w których się udziela, jest jeden o nazwie Spisek. Zamiast standardowego opisu typu muzyki jaką grają, opis zespołu składał się wyłącznie z definicji spisku. Wydała mi się dziwnie znajoma. Na początku myślałam, że to musi być coś z Poppera. Zajęło mi chwilę skojarzenie, że jest to początek artykułu naukowego poświęconego spiskologii w polityce... napisanego przez D.
Rozglądaliśmy się za zespołem, który mógłby zagrać króciutki koncert podczas ślubnego obiadu i troszkę go urozmaicić. Skontaktowaliśmy się z pewnym zespołem, odpisał nam gitarzysta. A że jestem ciekawska, natychmiast zajrzałam na jego prywatną stronę. Pośród zespołów w których się udziela, jest jeden o nazwie Spisek. Zamiast standardowego opisu typu muzyki jaką grają, opis zespołu składał się wyłącznie z definicji spisku. Wydała mi się dziwnie znajoma. Na początku myślałam, że to musi być coś z Poppera. Zajęło mi chwilę skojarzenie, że jest to początek artykułu naukowego poświęconego spiskologii w polityce... napisanego przez D.
wedding planner VIII / scyzoryk
A.: Wszystkie sukienki były na mnie za krótkie. Pani w sklepie na mnie nakrzyczała, że mam za długie nogi.
D.: Dobra, idę.
A.: Gdzie??
D.: Przywalić pani, oczywiście.
D.: Dobra, idę.
A.: Gdzie??
D.: Przywalić pani, oczywiście.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)