środa, 30 września 2009

dyndający amigo

A.: Czekam na nowy film Bagińskiego. Zapowiada się ciekawie.
Dom.: Na pewno się sprzeda. Tematyka powstania jest teraz modna.
A.: Zaraz, ale to będzie o powstaniu warszawskim czy w getcie?
Dom.: Co za różnica? O dowolnym powstaniu w stolicy. Ludzie i tak pójdą na to do kina. Nawet jakby to było powstanie żula z rowu.
A.: Powinniśmy nakręcić taki film. Monumentalny, w stylu Leni Riefenstahl! "Powstanie żula z rowu"...
Dom.: Z takimi pięknymi ujęciami jak najpierw z rowu wynurza się ręka... potem druga...
A.: Genialny pomysł. Daleko byśmy zaszli gdyby nam się chciało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz