A.: Myślisz, że w ogóle będziemy lubić tą Truskawę? Ja myślę, że mnie będzie wkurzać, przynajmniej na początku. Pewnie tak do trzeciego miesiąca, potem one się robią jakieś bardziej ogarnięte, te dzieci, usmiechają się i w ogóle...
D.: E tam. Najpierw będziesz zajarana, że to w ogóle żyje i coś robi. Potem zacznie się uśmiechać i robić coś poza spaniem, sraniem i ssaniem. Potem zacznie wydawać zrozumiałe dźwięki...
A.: O Boże, i zadawać pytania! Wtedy ci je oddam i sobie pójdę!
D.: Dobrze. Potem... Potem niestety zostanie nastolatkiem, ale i tak je będziemy kochać, z rozpędu i dlatego, że będziemy starzy i nic innego nam nie pozostanie...
sobota, 12 grudnia 2015
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)