DD: Do dupy jest...
A: To z dupy.
DD: Nooo...
A: Ej, ale przynajmniej nie masz fioletowego balona zamiast stopy!
DD: A ty masz?
A: Nooo...
DD: To z dupy.
A: Tak właśnie jest.
DD: A ja mam nowotwora! Na palcu!
A: Rocznik 82. Jesteśmy najlepsi.
środa, 11 sierpnia 2010
let's do it as they do it on Discovery Channel
D: Ładnie wyglądasz w tej koszuli. Seksownie.
A: W tej w dziwne zwierzątka?
D: W każdej, właściwie.
A: My chyba mamy jakiś korporacyjny fetysz. Ty mnie lubisz w koszuli, ja ciebie w garniturze...
D: I z papierosem!
A: Dokładnie! Może to dlatego, że w naszym świecie nie ma korporacyjnych. Wiemy, że istnieją, widzieliśmy ich na Discovery, ale ich nie spotykamy.
D: Tak, przemykają tylko czasem w niektórych filmach, ale wiadomo przecież, że wszystkie filmy to science fiction.
A: W tej w dziwne zwierzątka?
D: W każdej, właściwie.
A: My chyba mamy jakiś korporacyjny fetysz. Ty mnie lubisz w koszuli, ja ciebie w garniturze...
D: I z papierosem!
A: Dokładnie! Może to dlatego, że w naszym świecie nie ma korporacyjnych. Wiemy, że istnieją, widzieliśmy ich na Discovery, ale ich nie spotykamy.
D: Tak, przemykają tylko czasem w niektórych filmach, ale wiadomo przecież, że wszystkie filmy to science fiction.
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
bawiąc uczy, ucząc bawi
A.: Lekarze mówią teraz, że to może być zakrzep i wszyscy się trzęsą że on się oderwie i zatka mi coś ważnego.
AR.: Wiem, serce.
A.: Dlaczego akurat serce?
AR.: Bo tak było w "Housie" i teraz wszyscy to wiedzą.
AR.: Wiem, serce.
A.: Dlaczego akurat serce?
AR.: Bo tak było w "Housie" i teraz wszyscy to wiedzą.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)