A: Czyli jeżeli pojedziemy do Francji, to będziesz umiał się porozumieć?
D: Zasadniczo tak. Droit - prawo, gauche - lewo... Spoko, drogę znajdę.
A: A jak jest "chleb"?
D: Pain. No wiesz - pain in the ass...
sobota, 31 lipca 2010
wtorek, 6 lipca 2010
Coffee! You can sleep when you're dead!
A.: Właśnie w pracy odpaliliśmy elektryczną kawiarkę. Taką samą jak my mamy, tylko na prąd i ten zbiorniczek na kawę jest przezroczysty. I ma timer i można sobie ustawić że się chce kawę na konkretną godzinę.
D.: Wow, czad.
A.: I rączka się nie topi!
D.: Na pewno to miał na myśli M.L. King mówiąc "I have a dream".
D.: Wow, czad.
A.: I rączka się nie topi!
D.: Na pewno to miał na myśli M.L. King mówiąc "I have a dream".
poniedziałek, 5 lipca 2010
moonspell
Po starannym przestudiowaniu i przedyskutowaniu tej strony: www.mooncup.co.uk
A.: Właśnie sobie uświadomiłam, że to właściwie smoczek, tylko bez dziurki i zrobiło mi się trochę niedobrze.
Do.: Auć.
A.: Zmieńmy temat!
Do.: Dobra. Nie mogę się doczekać kiedy wyprawię się w teren na jakiegoś cupcake'a.
A.: CUPcake'a? :D
Do.: Ojej! Brownie! Niech będzie brownie!
A.: Właśnie sobie uświadomiłam, że to właściwie smoczek, tylko bez dziurki i zrobiło mi się trochę niedobrze.
Do.: Auć.
A.: Zmieńmy temat!
Do.: Dobra. Nie mogę się doczekać kiedy wyprawię się w teren na jakiegoś cupcake'a.
A.: CUPcake'a? :D
Do.: Ojej! Brownie! Niech będzie brownie!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)