M. bada astrologicznie czy data ślubu jest odpowiednia. Nie jest zadowolona.
M.: Żeby się chociaż troszkę dało godzinę przesunąć!
A.: Do przodu czy do tyłu?
M.: To zależy. W związku wolisz tajone emocje czy tajoną agresję?
czwartek, 28 stycznia 2010
poniedziałek, 25 stycznia 2010
wedding planner VI
A.: Czy wyglądam nobliwie?
D.: Czemu?
A.: Bo idziemy załatwiać sprawy w kościele, trzeba zrobić dobre wrażenie.
D.: Wyglądasz wystarczająco nobliwie.
A.: "Na głowie kwietny ma wianek..." i tak dalej?
D.: Tak, coś w tym guście.
A.: Ale ja mam czapkę z pomponem!
D.: Nie rzutuje.
A.: [myśli]
A. [na cały głos]:
Na głowie czapka z pomponem
w ręku kubek z coffeeheaven
a przed nią bieży biedronek
co za nią lata - ja nie wiem!
D.: Czemu?
A.: Bo idziemy załatwiać sprawy w kościele, trzeba zrobić dobre wrażenie.
D.: Wyglądasz wystarczająco nobliwie.
A.: "Na głowie kwietny ma wianek..." i tak dalej?
D.: Tak, coś w tym guście.
A.: Ale ja mam czapkę z pomponem!
D.: Nie rzutuje.
A.: [myśli]
A. [na cały głos]:
Na głowie czapka z pomponem
w ręku kubek z coffeeheaven
a przed nią bieży biedronek
co za nią lata - ja nie wiem!
piątek, 22 stycznia 2010
life hunting
D.: http://passent.blog.polityka.pl/?p=656 trzysta. trzydzieści. cztery. szkoły. z. etyką. To jest jakiś pieprzony skandal...
A.: Na całą Polskę?
D.: Si. Na 38 000 polskich szkół.
A.: Mhm. A wiesz, Vermont to całkiem ładny stan i ma blisko do Quebecku...
D.: Podoba mi się. Zmieniam zapytanie w google na "jobs canada".
A.: I "jobs USA". I "jobs civilisation".
D.: I "jobs anywhere else".
A.: Na całą Polskę?
D.: Si. Na 38 000 polskich szkół.
A.: Mhm. A wiesz, Vermont to całkiem ładny stan i ma blisko do Quebecku...
D.: Podoba mi się. Zmieniam zapytanie w google na "jobs canada".
A.: I "jobs USA". I "jobs civilisation".
D.: I "jobs anywhere else".
środa, 20 stycznia 2010
czapka z pomponem
A.: Ooo, popatrz jaka ładna sukienka! Jak z lat dwudziestych, popatrz! Piękna!
D.: No widzę. Aż ci się pomponik nastroszył z przejęcia.
D.: No widzę. Aż ci się pomponik nastroszył z przejęcia.
zombie music
D.: Morphine wydaje nowy album.
A.: Przecież Sandman nie żyje!
D.: No, skoro Nirvana mogła wydać nowy album...
A.: Przecież Cobain nie żyje!
D.: ...to Morphine też może.
A.: To co? Elvis też wydaje coś nowego?
D.: Tego nie wiem. Słyszałem jakieś pogłoski o Mercurym. Na pewno za to wiem, że Hildegarda z Bingen wchodzi do studia z nowym materiałem.
A.: Przecież Sandman nie żyje!
D.: No, skoro Nirvana mogła wydać nowy album...
A.: Przecież Cobain nie żyje!
D.: ...to Morphine też może.
A.: To co? Elvis też wydaje coś nowego?
D.: Tego nie wiem. Słyszałem jakieś pogłoski o Mercurym. Na pewno za to wiem, że Hildegarda z Bingen wchodzi do studia z nowym materiałem.
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Kajko i Kokosz
A.: No nie wiem... Pewnie nie chcesz, żebym z Tobą jechała. Wolisz się nie pokazywać kolegom w towarzystwie takiej głupiej dziewczyny, grubej jak kaszalot...
D.: Nie jesteś gruba! I oczywiście, że masz pojechać ze mną! "Bez Kokosza się nie ruszam"!
A.: Kokosz to ten gruby?
D.: Nie jesteś gruba! I oczywiście, że masz pojechać ze mną! "Bez Kokosza się nie ruszam"!
A.: Kokosz to ten gruby?
czwartek, 7 stycznia 2010
przemoc w rodzinie
D.: A kochasz mnie nawet gdy się kłócimy?
A.: A kocham, tylko chcę cię walnąć w łeb.
A.: A kocham, tylko chcę cię walnąć w łeb.
środa, 6 stycznia 2010
inne światy
D.: takoż i ja rzekę
A.: rzekę odrę?
D.: albo rzekę ospę.
A.: rzekę ospę wietrzną?
D.: bo to wietrzna i zdradliwa rzeka jest
A.: rzeka, którą płynie wiatr i można go nabierać do wiaderka. tylko trzeba uważać, bo brzegi skaliste i urwiste
D.: a wiatr od morza, rzecz jasna
A.: i płynie w góry - dlatego w górach wieje
D.: i potem spływa z powrotem jako halny
A.: ale tylko czasem. dlaczego tylko czasem?
D.: bo górale strajkują i blokują wiatr
A.: czemu strajkują? bo im turyści góry wydeptują?
D.: i patrzą się na owce
A.: i od owiec odrywają się atomy i lecą do oczu turystów. i owiec ubywa
D.: a zadowoleni turyści mają włochate oczy, z których mogą sobie robić sweterki
A.: rzekę odrę?
D.: albo rzekę ospę.
A.: rzekę ospę wietrzną?
D.: bo to wietrzna i zdradliwa rzeka jest
A.: rzeka, którą płynie wiatr i można go nabierać do wiaderka. tylko trzeba uważać, bo brzegi skaliste i urwiste
D.: a wiatr od morza, rzecz jasna
A.: i płynie w góry - dlatego w górach wieje
D.: i potem spływa z powrotem jako halny
A.: ale tylko czasem. dlaczego tylko czasem?
D.: bo górale strajkują i blokują wiatr
A.: czemu strajkują? bo im turyści góry wydeptują?
D.: i patrzą się na owce
A.: i od owiec odrywają się atomy i lecą do oczu turystów. i owiec ubywa
D.: a zadowoleni turyści mają włochate oczy, z których mogą sobie robić sweterki
wtorek, 5 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)